@SP8LBK
Sądzić sobie może, ale podstawy prawnej nie ma. Co do wydziału komunikacji kupiłem kiedyś żuka po OSP, z kogutami i syreną etc.., w wydziale kominikacji tylko pouczyli, żebym zdemontował koguty niebieskie jak mam zamiar tym jeździć po drogach publicznych. (wydział komunikacji w Lublinie)
Co do podstawy prawnej do ukrania za poruszanie się tym polonezem to takowej NIE MA i sugeruję zakończyć dysputę na ten temat do czasu jej wskazania. A to że jakiś policjant, uczędnik ma widzimisię, to jest inna sprawa, dlatego takich widzimisiowców i "odważnych" trzeba skarżyć i karać finansowo, a najlepiej wydalać ze służby/zwalniać, bo tylko pieniądze biorą z podatków i generują koszta, a pożytek z nich żaden. Ja wiem, że jest 98% osób które odpuści i jeszcze przeprosi pana Władzę wyrazi skruchę. Ja nie odpuszczam. Niestety ma to czasem swoje skutki w postaci spraw w sądzie, w 90% przypadków kończy się na tym że osoba w Policji odpowiedzialna za wnioski do sądu o ukaranie, widzi że funkcjonariusze popełnili błąd, i temat się kończy.(tak się zakończyły 2 moje sprawy dotyczące fotoradarów) - obie już przedawnione, jeszcze w czasach gdy to policja się nimi zajmowała, nawet się nie fatygowali żeby mnie wezwać bym złożył wyjaśnienia. Tak to już jest, trzeba bronić swoich praw.
Sądzić sobie może, ale podstawy prawnej nie ma. Co do wydziału komunikacji kupiłem kiedyś żuka po OSP, z kogutami i syreną etc.., w wydziale kominikacji tylko pouczyli, żebym zdemontował koguty niebieskie jak mam zamiar tym jeździć po drogach publicznych. (wydział komunikacji w Lublinie)
Co do podstawy prawnej do ukrania za poruszanie się tym polonezem to takowej NIE MA i sugeruję zakończyć dysputę na ten temat do czasu jej wskazania. A to że jakiś policjant, uczędnik ma widzimisię, to jest inna sprawa, dlatego takich widzimisiowców i "odważnych" trzeba skarżyć i karać finansowo, a najlepiej wydalać ze służby/zwalniać, bo tylko pieniądze biorą z podatków i generują koszta, a pożytek z nich żaden. Ja wiem, że jest 98% osób które odpuści i jeszcze przeprosi pana Władzę wyrazi skruchę. Ja nie odpuszczam. Niestety ma to czasem swoje skutki w postaci spraw w sądzie, w 90% przypadków kończy się na tym że osoba w Policji odpowiedzialna za wnioski do sądu o ukaranie, widzi że funkcjonariusze popełnili błąd, i temat się kończy.(tak się zakończyły 2 moje sprawy dotyczące fotoradarów) - obie już przedawnione, jeszcze w czasach gdy to policja się nimi zajmowała, nawet się nie fatygowali żeby mnie wezwać bym złożył wyjaśnienia. Tak to już jest, trzeba bronić swoich praw.