SQ7NUR pisze:
W ćwiczeniu sensu nie widać, kiedy nie ma efektów. Trzeba się przemóc i ćwiczyć mimo, że jest to klepanie samych liter i cyfr
Jak się człowiek później złapie na tym, że bezwiednie odebrał np 2-3 wyrazy i złapał sens nadawanego tekstu - to się dopiero dostaje powera
Ja tak miałem oglądając łączność CW na youtube. Kiedy się ocknąłem że mam w głowie jakieś sensowne wyrazy, musiałem cofnąć i odsłuchać kilkukrotnie ten fragment żeby upewnić się, że to wyszło tak samo z siebie... Teraz już zaczyna być trochę mniej pod górkę, bo pozostaje "mozolne" ćwiczenie żeby ten odbiór przychodził sam z siebie cały czas.
Pozdrawiam!!
SQ9GEH pisze:
Z doswiadczeni wiem ze poczatek to niezly koszmar ale potem jak juz sie zapie o co biega zaczyna sie wciagajaca zabawa w pokonywanie kolejnych barier
Z doswiadczeni wiem ze poczatek to niezly koszmar ale potem jak juz sie zapie o co biega zaczyna sie wciagajaca zabawa w pokonywanie kolejnych barier
W ćwiczeniu sensu nie widać, kiedy nie ma efektów. Trzeba się przemóc i ćwiczyć mimo, że jest to klepanie samych liter i cyfr
Pozdrawiam!!
Wszystko się zgadza Ale z CW jest jak z roślinami zasadzisz i przez pewien czas podlewasz dbasz a efektu niema aż tu nagle roślinka zaczyna rosnąć z dnia na dzień. I w treningach trzeba przeorać kawałek czasu zanim będą efekty. Wiem ze jestem na samiutkim początku swojej telegraficznej drogi ale mój wrodzony instynkt pokonywania swoich ograniczeń mobilizuje mnie do coraz większego wysiłku aby poprawić swój wynik.
Wracałem sobie wczoraj pieszo z pracy do domu i koleś wbijający na dachu gwoździe nazwał mnie 'małym paranoidalnym dziwakiem'... Kodem Morse'a.
Vy 73 Bogusław
Vy 73 Bogusław