sp9eno pisze:
O jakim oporze mówisz?
PZK nie jest instytucją charytatywną żyjącą z dotacji tylko organizacją utrzymującą się
ze składek swoich członków.
Każda taka próba wprowadzenia takiego systemu niesie za sobą koszty
finansowe i organizacyjne.
O jakim oporze mówisz?
PZK nie jest instytucją charytatywną żyjącą z dotacji tylko organizacją utrzymującą się
ze składek swoich członków.
Każda taka próba wprowadzenia takiego systemu niesie za sobą koszty
finansowe i organizacyjne.
Oporze wynikającym ze strachu, że z 4 tyś. członków zostanie kilkuset. Tych, którzy faktycznie są zainteresowani życiem i działalnością PZK.
Co dokładnie widać po frekwencji na zebraniach. Nie wiem co lepsze, żyć w iluzji czy działać z aktywnymi członkami...