Piotrek76 pisze:
Nie tylko, bo też wszyscy zrzuciliśmy się swoimi podatkami na pokrycie kosztów czynności administracyjnych, opłat skarbowych, opłat sądowych, PCC, kosztów emisji informacji o działalności organizacji w publicznym radiu i telewizji (tu chyba PZK z tego nie korzysta), kosztów wykorzystywania nieruchomości należących do Skarbu Państwa czy samorządów. Całe społeczeństwo zapłaciło też za każdą R140-stkę jaką PZK dostało od MON-u (z tego co kojarzę, to się Ryjek o jedną ubiegał ale nastąpiło "koleżeńskie pozdrowienie Was środkowym palcem" przez pewnych działaczy PZK i przejęcie w zasadzie już dogadanego z MON-em sprzętu) i wiele innych rzeczy.
canis_lupus pisze:
Ależ odpowiedź jest bardzo prosta dla każdego kto ma przynajmniej zielone pojęcie jak działają ngo: moje i innych ludzi pieniądze, są w puli tych blisko 60 tuż zł, które pzk dostało z 1 procenta.
Ależ odpowiedź jest bardzo prosta dla każdego kto ma przynajmniej zielone pojęcie jak działają ngo: moje i innych ludzi pieniądze, są w puli tych blisko 60 tuż zł, które pzk dostało z 1 procenta.
Nie tylko, bo też wszyscy zrzuciliśmy się swoimi podatkami na pokrycie kosztów czynności administracyjnych, opłat skarbowych, opłat sądowych, PCC, kosztów emisji informacji o działalności organizacji w publicznym radiu i telewizji (tu chyba PZK z tego nie korzysta), kosztów wykorzystywania nieruchomości należących do Skarbu Państwa czy samorządów. Całe społeczeństwo zapłaciło też za każdą R140-stkę jaką PZK dostało od MON-u (z tego co kojarzę, to się Ryjek o jedną ubiegał ale nastąpiło "koleżeńskie pozdrowienie Was środkowym palcem" przez pewnych działaczy PZK i przejęcie w zasadzie już dogadanego z MON-em sprzętu) i wiele innych rzeczy.
Tak, to jest oczywiste, ale potrzebowałem napisać o w miarę prostych rzeczach...
"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".