opozycjonista "Hacera" nie posądzi o oszczerstwo (czy jak tam)
wszak to bardzo podatne narzędzie do doprowadzenia aby coś upadło jak najniżej,
najlepiej na kolana,
dziwne że młodzianek nie widzi że jest narzędziem,
inny młodzianek z tej "elyty" napisał kilka stron temu:
"chcieli wydymać Freda to Fred wydyma ich"
muszę obejrzeć ten film jeszcze raz,
nie pamiętam jak Fred skończył,
zastanawiam się dlaczego ktoś kto nie należy do stowarzyszenia
pisze na nie "skargi" (nie donosy, ukłon dla Jurka)
myślę że nie jest to pokłosie
tego że nie umiał się zapisać do "stowarzyszenia",
wszak to bardzo podatne narzędzie do doprowadzenia aby coś upadło jak najniżej,
najlepiej na kolana,
dziwne że młodzianek nie widzi że jest narzędziem,
inny młodzianek z tej "elyty" napisał kilka stron temu:
"chcieli wydymać Freda to Fred wydyma ich"
muszę obejrzeć ten film jeszcze raz,
nie pamiętam jak Fred skończył,
zastanawiam się dlaczego ktoś kto nie należy do stowarzyszenia
pisze na nie "skargi" (nie donosy, ukłon dla Jurka)
myślę że nie jest to pokłosie
tego że nie umiał się zapisać do "stowarzyszenia",
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))