SP8TDX pisze:
Pomimo posiadania Twoim zdaniem wiedzy nie wiesz o czym piszesz. To smutne.
sp9nrb pisze:
Pytanie? Dlaczego w procesie legalizacji zostało olane PZK? Czyżby organ społeczny PZK, jest tak drobnym pikusiem, że nawet proforma nie ma sensu pytać o jego głos? Jak to się ma do statutu PZK i punktu o reprezentatywności całego społeczeństwa krótkofalarskiego w Polsce. Wielcy wobec podwładnych a jak robaki wobec przełożonych.
JAK
Pytanie? Dlaczego w procesie legalizacji zostało olane PZK? Czyżby organ społeczny PZK, jest tak drobnym pikusiem, że nawet proforma nie ma sensu pytać o jego głos? Jak to się ma do statutu PZK i punktu o reprezentatywności całego społeczeństwa krótkofalarskiego w Polsce. Wielcy wobec podwładnych a jak robaki wobec przełożonych.
JAK
Pomimo posiadania Twoim zdaniem wiedzy nie wiesz o czym piszesz. To smutne.
Jesteś przykładem typowego kaprala zawodowego. Dużo krzyczy pierwszy w kuchni ostatni w robocie.
Wypowiadasz się bo ci się tak wydaje. To warto abyś się zapoznał z procesem legislacyjnym i udziale w nim czynnika społecznego w opiniowaniu projektu.
Jeszcze kilkanaście lat temu PZK było na wykazie i były do nich wysyłane projekty do opiniowania. Ale PZK to miało w poważaniu. PO iluś olaniach Sejmu po prostu ich wykreślono. Wtedy też nie było żadnej konkurencyjnej organizacji, która by weszła na to miejsce. Inna sprawa, że w tym przypadku olano też w ogóle czynnik społeczny, władza i jej klakierzy wiedzą najlepiej. A prawda jest taka, że z powodu bzdur w tej ustawie w ogóle nie rozwiązano problemu łączności dla organizacji pozarządowych (choćby PCK). Chociaż rok 1997 wyraźniej pokazał: łączność służbowa nie rozwiązywała problemów niesienia pomocy dla powodzian. A do kompletu nawet przywołane w Konwencjach Genewskich OC nie ma ustalonej łączności mimo, że w przydziałach częstotliwości w załącznikach jest dużo na temat łączności bezpieczeństwa. A wystarczyła by delegacja dla ministra właściwego do spraw łączności aby tą dziurę załatać.
JAK
"Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)