no nie wiem gdzie to "środowisko" obserwowałeś,
ale generalnie i z "trepami" dawałem rade,
(ze Strachów oni jechali z przodu ja z tyłu autobusu,oczywiście ja na lewiznę)
ale jak pisałem,
w wojsku nie wiele miałem do czynienia z "łącznością",
co prawda na testach wypadłem niezle ale mnie nie chcieli,
może obawiali się ze będę titał nie to i nie tam gdzie trzeba ?
kto wie,
:-)
ale ale ,odbiegamy od tematu,
ale generalnie i z "trepami" dawałem rade,
(ze Strachów oni jechali z przodu ja z tyłu autobusu,oczywiście ja na lewiznę)
ale jak pisałem,
w wojsku nie wiele miałem do czynienia z "łącznością",
co prawda na testach wypadłem niezle ale mnie nie chcieli,
może obawiali się ze będę titał nie to i nie tam gdzie trzeba ?
kto wie,
:-)
ale ale ,odbiegamy od tematu,
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))