Bladawiec pisze:
Musze to przetrawić bo nigdy się nad tym poważnie nie zastanawiałem.
Jednak można założyć, że w przypadku uszkodzenia anteny jej impedancja tak się niekorzystnie zmieni, że na wyjściu radiostacji (miejscu włączenia odgromników) pojawi się wysokie napięcie. Czy jest więc uprawniony domysł, że odgromniki w tym przypadku odgromniki mogą ochronić nadajnik?
Grzegorz_SO3AK pisze:
Napięcie anodowe nie pojawia się na antenie !!!. Poziom napięcia i prądu antenowego jest wynikiem wejściowej impedancji anteny
Napięcie anodowe nie pojawia się na antenie !!!. Poziom napięcia i prądu antenowego jest wynikiem wejściowej impedancji anteny
Musze to przetrawić bo nigdy się nad tym poważnie nie zastanawiałem.
Jednak można założyć, że w przypadku uszkodzenia anteny jej impedancja tak się niekorzystnie zmieni, że na wyjściu radiostacji (miejscu włączenia odgromników) pojawi się wysokie napięcie. Czy jest więc uprawniony domysł, że odgromniki w tym przypadku odgromniki mogą ochronić nadajnik?
Może sam nadajnik to tak ,ale odbiornik już nie .Nie ma skutecznej ochrony przed piorunami ,trzeba pamiętać że tam występuje bardzo wysokie napięcie a i amperaż jest niczego sobie.Widziałem co zrobił piorun ześlizgując się po piorunochronie ,ślad jaki zostawił na murze mówił wszystko o jego sile.
http://sp6ix.pl.tl
W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo w jęzorze, siła w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze.
Nie znoszę nieuków i arogantów.
W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo w jęzorze, siła w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze.
Nie znoszę nieuków i arogantów.