sp5iou pisze:
Oplot nie jest rzucony, tylko jest na wcisk. Słabo zabezpieczone mocowanie kabla powoduje że ten oplot się obluzowuje.
Trzeba rozebrać, przylutować co nie jes proste, zabezpieczyć kabel przed poruszaniem się w obudowie.
Antena w wersji dłuższej z krótszą spiralką jak na swój rozmiar, ma zupełnie dobre osiągi. SWR ok na obydwu pasmach. Oczywiście ustawiona na blaszanym dachu. Sprzężenie z blachą jest pojem ościowe jak w każdej magnasówce.
Nadawałem na tym 50W spoko.
Oplot nie jest rzucony, tylko jest na wcisk. Słabo zabezpieczone mocowanie kabla powoduje że ten oplot się obluzowuje.
Trzeba rozebrać, przylutować co nie jes proste, zabezpieczyć kabel przed poruszaniem się w obudowie.
Antena w wersji dłuższej z krótszą spiralką jak na swój rozmiar, ma zupełnie dobre osiągi. SWR ok na obydwu pasmach. Oczywiście ustawiona na blaszanym dachu. Sprzężenie z blachą jest pojem ościowe jak w każdej magnasówce.
Nadawałem na tym 50W spoko.
Był rzucony całkiem pod blaszką, trochę go rozprostowałem do zdjęcia. Jest szansa, że on tam w ogóle nie stykał do niczego albo że czasami nawet do gorącej, jak się kablem poruszyło
malcolm pisze:
Nie wirtualny, tylko normalny kondziorek
Tak to ma działać. Każdy kondensator jest zbudowany z niestykających się okładek przełożonych izolatorem. W Twoim przypadku jedna okładka, to blaszka z magnesem a druga, to karoseria samochodu. Pomiędzy nimi izolator
Nie wirtualny, tylko normalny kondziorek
Tak to ma działać. Każdy kondensator jest zbudowany z niestykających się okładek przełożonych izolatorem. W Twoim przypadku jedna okładka, to blaszka z magnesem a druga, to karoseria samochodu. Pomiędzy nimi izolator
Owszem, tak wygląda kondensator. Na marginesie - jeżeli jedną okładką jest blacha samochodu a drugą ta blaszka, podłączona do oplotu, a drugi koniec oplotu we wtyczce, gnieździe radia do masy czyli do blachy... to czy one obie okładki nie są cały czas na tym samym potencjale?
Paweł
sierrapapaninepapaalphazulu
sierrapapaninepapaalphazulu