czasopismo jak czasopismo ,
każdy czyta to co go interesuje,
pitolenie że ktoś
"czyta od deski do deski"
jest niedorzeczne,
zresztą nie wydaje mi się aby ktokolwiek jakąkolwiek
gazetę/czasopismo czytał od deski do deski,
książkę tak ,
ale nie czasopismo,
p.s.
kilku kolegów tu napisało że
"nie mogli się dogadać z naczelnym"
nawet jeśli by się z nim dogadali nie znaczy to że
"ich" artykuły zainteresowały by wszystkich,
każdy czyta to co go interesuje,
pitolenie że ktoś
"czyta od deski do deski"
jest niedorzeczne,
zresztą nie wydaje mi się aby ktokolwiek jakąkolwiek
gazetę/czasopismo czytał od deski do deski,
książkę tak ,
ale nie czasopismo,
p.s.
kilku kolegów tu napisało że
"nie mogli się dogadać z naczelnym"
nawet jeśli by się z nim dogadali nie znaczy to że
"ich" artykuły zainteresowały by wszystkich,
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))