sq6acm pisze:
Ja pindole ale farmazony hehe.
Lepiej i przyjemniej jest puszczać znaki dymne albo nadawać horongiewkami morsem jak z harcerstwie. Nie ma intermodulacji, skrośnych, a jaka duża czułość i zdrowo bo się człowiek porusza.
Ciekawe jak otwoerało by się taki przemiennik dymny
Ja pindole ale farmazony hehe.
Lepiej i przyjemniej jest puszczać znaki dymne albo nadawać horongiewkami morsem jak z harcerstwie. Nie ma intermodulacji, skrośnych, a jaka duża czułość i zdrowo bo się człowiek porusza.
Ciekawe jak otwoerało by się taki przemiennik dymny
Tomku, odchodząc trochę od tematu, napisz ile razy dziennie Twoje nowoczesne przemienniki są teraz otwierane?
Czy przez namiar techniki zabezpieczeń masz błogą ciszę czy też przemienniki są oblegane przez krótkofalowców.
Pozdrawiam
ziPi
Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze
przeskoczy a bydło tylko stoi i czeka.
przeskoczy a bydło tylko stoi i czeka.