Dokładnie jak piszesz,, - "posiana panika".
Mógłbym ruszyć coś w naszej sprawie, o czym wspomniałem wcześniej, (dla spokoju panikarzy) - ale to niestety wymaga kosztów, może z budżetu PZK?
Taaaa..........,,,, zbyt duży bałagan, chaotyka , większość patrzy na "czubek swojego nosa" i wielu oczekuje dla siebie korzystnych efektów i wymaga.
Ale dobra, niech każdy robi "po swojemu",,miałem nie odzywać się w tych urojonych tematach, ale co tam, raz się żyje.
Mógłbym ruszyć coś w naszej sprawie, o czym wspomniałem wcześniej, (dla spokoju panikarzy) - ale to niestety wymaga kosztów, może z budżetu PZK?
Taaaa..........,,,, zbyt duży bałagan, chaotyka , większość patrzy na "czubek swojego nosa" i wielu oczekuje dla siebie korzystnych efektów i wymaga.
Ale dobra, niech każdy robi "po swojemu",,miałem nie odzywać się w tych urojonych tematach, ale co tam, raz się żyje.