sp5iou pisze:
Tak czytam i oczom nie wierzę.
Mamy wiek XXI, powszechny dostęp do internetu, każdy ma w kieszeni i pewnie na biurku sprzęt do telekonferencji, są bezpłatne rozwiązania a tu się okazuje że członkowie ZG nie mają możliwości efektywnie spotkać się zdalnie, na video i z możliwością zdalnych rozmów kuluarowych. Są firmy, w których wszyscy pracują z domu, przez internet, bo zespoły są
W firmach bardziej globalnych niż PZK od lat dyskutuje się dużo ważniejsze, przynajmniej według wagi finansowej, sprawy i podejmuje się decyzje.
Tradycyjne Friedrichshafen w tym roku pięknie zorganizowano zdalnie. Dzięki temu mogłem posłuchać paru wykładów.
Chyba czas wymienić przynajmniej część składu na ludzi bardziej "na czasie". Żeby było w ZG nieco więcej wyobraźni.
Może obecny, tradycyjnie zorganizowany zjazd to zrobi.
Coraz częściej nachodzi mnie refleksja, że moje i składki kolegów nie są efektywnie wykorzystywane.
Przedsiębiorstwo działające w ten sposób by w ciągu kilku lat upadło.
Przynajmniej OT w którym jestem zrobił spotkanie bez kosztowo, dzięki gościnności jednego z kolegów
. Choć wolałbym, gdyby to spotkanie też odbyło się zdalnie, bo bym w nim wtedy uczestniczył.
Tak czytam i oczom nie wierzę.
Mamy wiek XXI, powszechny dostęp do internetu, każdy ma w kieszeni i pewnie na biurku sprzęt do telekonferencji, są bezpłatne rozwiązania a tu się okazuje że członkowie ZG nie mają możliwości efektywnie spotkać się zdalnie, na video i z możliwością zdalnych rozmów kuluarowych. Są firmy, w których wszyscy pracują z domu, przez internet, bo zespoły są
W firmach bardziej globalnych niż PZK od lat dyskutuje się dużo ważniejsze, przynajmniej według wagi finansowej, sprawy i podejmuje się decyzje.
Tradycyjne Friedrichshafen w tym roku pięknie zorganizowano zdalnie. Dzięki temu mogłem posłuchać paru wykładów.
Chyba czas wymienić przynajmniej część składu na ludzi bardziej "na czasie". Żeby było w ZG nieco więcej wyobraźni.
Może obecny, tradycyjnie zorganizowany zjazd to zrobi.
Coraz częściej nachodzi mnie refleksja, że moje i składki kolegów nie są efektywnie wykorzystywane.
Przedsiębiorstwo działające w ten sposób by w ciągu kilku lat upadło.
Przynajmniej OT w którym jestem zrobił spotkanie bez kosztowo, dzięki gościnności jednego z kolegów
Wydaje się, że współczesny PZK "nie dorobił się" informatka, który to potrafi robić z sukcesem.
Może to jest już właściwy czas, aby pięknie podziękować za usługi, niezastąpionemu dotychczas kol. SP5ELA?
jaQbek