Jeszcze powrócę do tematu składek. Jeżeli znajdzie się sposób rzetelnego zróżnicowania składek z uwagi na obsługę kart qsl i bez to jestem oczywiście za. Należy tylko uwzględnić wszystkie koszty z tym związane, bezpośrednie i pośrednie.
Włączanie dodatkowej opłaty za znaki okolicznościowe nie jest dobrym pomysłem. Wygląda to na karanie kolegów za aktywność. Każda taka akcja pociąga za sobą trochę pracy i kosztów. Dodatkowa opłata może doprowadzić do tego, że Koledzy przestana to robić. Czy na pewno takie rozwiązanie jest naszym celem? Osobiście jestem zadowolony z pracy takich stacji, ponieważ zawsze czegoś nowego i ciekawego się dowiem.
I jeszcze słowo na temat młodych. Nie wiem, jak jest w miejscach gdzie mnie nie ma. Wiem natomiast jak jest tam gdzie jestem. I niestety nie widzę wielkiego zapału i chęci do pracy wśród młodych. Może nie miałem szczęścia. Co najmniej kilka razy sugerowałem takie rozwiązania i niestety nic.
Ostatnia taka sytuacja miała miejsce trzy dni temu i możecie mi wierzyć lub nie, wszyscy obecni ( od średniego wieku wzwyż) zaaprobowali propozycje, aby nową funkcję, bardzo a bardzo ważną objął ktoś młody. W najbliższym czasie z wielką uwagą będę obserwował reakcję młodych na ten fakt i ich zapał do objęcia takiej funkcji. Jestem głęboko przekonany, że powinna to robić osoba młoda myśląca daleko w przyszłość.
Nie widzę barier przeszkadzających działaniom młodych, ale widzę bardzo często brak chęci lub skryte obawy przed podjęciem konstruktywnej dyskusji. W naszej organizacji nie ma dyrektora, kierownika zamkniętego w swoim gabinecie i szarego pracownika, który musi pukać do drzwi. Tutaj wszyscy są równi i mają takie samo prawo do zabierania głosu i przedstawiania pomysłów, najlepiej w sposób wprost, jawny a nie skryty, za plecami jak to praktykują niektórzy nasi Koledzy.
Pozdrawiam
Dionizy
Włączanie dodatkowej opłaty za znaki okolicznościowe nie jest dobrym pomysłem. Wygląda to na karanie kolegów za aktywność. Każda taka akcja pociąga za sobą trochę pracy i kosztów. Dodatkowa opłata może doprowadzić do tego, że Koledzy przestana to robić. Czy na pewno takie rozwiązanie jest naszym celem? Osobiście jestem zadowolony z pracy takich stacji, ponieważ zawsze czegoś nowego i ciekawego się dowiem.
I jeszcze słowo na temat młodych. Nie wiem, jak jest w miejscach gdzie mnie nie ma. Wiem natomiast jak jest tam gdzie jestem. I niestety nie widzę wielkiego zapału i chęci do pracy wśród młodych. Może nie miałem szczęścia. Co najmniej kilka razy sugerowałem takie rozwiązania i niestety nic.
Ostatnia taka sytuacja miała miejsce trzy dni temu i możecie mi wierzyć lub nie, wszyscy obecni ( od średniego wieku wzwyż) zaaprobowali propozycje, aby nową funkcję, bardzo a bardzo ważną objął ktoś młody. W najbliższym czasie z wielką uwagą będę obserwował reakcję młodych na ten fakt i ich zapał do objęcia takiej funkcji. Jestem głęboko przekonany, że powinna to robić osoba młoda myśląca daleko w przyszłość.
Nie widzę barier przeszkadzających działaniom młodych, ale widzę bardzo często brak chęci lub skryte obawy przed podjęciem konstruktywnej dyskusji. W naszej organizacji nie ma dyrektora, kierownika zamkniętego w swoim gabinecie i szarego pracownika, który musi pukać do drzwi. Tutaj wszyscy są równi i mają takie samo prawo do zabierania głosu i przedstawiania pomysłów, najlepiej w sposób wprost, jawny a nie skryty, za plecami jak to praktykują niektórzy nasi Koledzy.
Pozdrawiam
Dionizy
Pozdrawiam Dionizy