sp6zc pisze:
Nie stroję anteny kablem.
Staram się, jeśli mogę zawsze spełnić warunek odpowiedniej długości linii przesyłowej.
Ta poprawna zawsze będzie krotnością połowy długości fali * współczynnik skrócenia.
Jeśli występują problemy, a nie ma błędów montażowych, wiem, że nie jest to wina linii transmisyjnej.
KIEDY WRESZCIE PRZESTANIECIE BAGATELIZOWAĆ LINIĘ TRANSMISYJNĄ!?
Nie stroję anteny kablem.
Staram się, jeśli mogę zawsze spełnić warunek odpowiedniej długości linii przesyłowej.
Ta poprawna zawsze będzie krotnością połowy długości fali * współczynnik skrócenia.
Jeśli występują problemy, a nie ma błędów montażowych, wiem, że nie jest to wina linii transmisyjnej.
KIEDY WRESZCIE PRZESTANIECIE BAGATELIZOWAĆ LINIĘ TRANSMISYJNĄ!?
W przypadku gdy impedancja obciążenia (anteny) jest równa impedancji linii transmisyjnej to długość tej linii nie ma znaczenia (oczywiście pamiętając o stratach ) W książce Z. Bieńkowski "Amatorskie anteny KF i UKF" polecam rozdział "zasilanie nierezonansowe" na stronie 130
Robert
Pozdrawiam
Sq9mda Robert
Sq9mda Robert