SQ5KLN pisze:
Zbig, czy umiejętność mnożenia przez dwa aby obliczyć moc PEP na podstawie mocy skutecznej (edit: dla sygnału sinusoidalnego, żeby nie było
) to skomplikowane wzory i wyliczenia? Czy do tego aby wiedzieć że każde 3dB gainu anteny podnosi EIRP dwukrotnie potrzebna jest wiedza akademicka? Nie Zbig, wystarczy nie być dyletantem, egzaminy z takich rzeczy zdają dzieciaki z podstawówki licząc takie "skomplikowane akademickie zagadnienia radiotechniczne" na palcach podczas zdawania egzaminu na świadectwo (i to nie tylko w Polsce, pisałem Ci na PW co musi znać ktoś w USA, kto zdaje egzamin na odpowiednik naszej klasy A - tam też nastolatkowie dostają świadectwa radiooperatora).
Dla Ciebie to jest trudne, bo nigdy nie włożyłeś nawet odrobiny wysiłku aby się przekonać jakie to jest... łatwe - Ty po prostu wolisz to skreślić na samym starcie zamiast dać wiedzy choć cień szansy
SP1AP pisze:
Dobrze powiedziane Piotrze SQ5SUF, ja się z tym w pełni zgadzam i rozumuję podobnie.
Skomplikowane wzory i wyliczenia nazywać rzeczami podstawowymi to po prostu kpiny.
No ale wielu jest mądrali, bo się naładowali wiedzą akademicką i dla nich to mały pikuś, nie?
Dobrze powiedziane Piotrze SQ5SUF, ja się z tym w pełni zgadzam i rozumuję podobnie.
Skomplikowane wzory i wyliczenia nazywać rzeczami podstawowymi to po prostu kpiny.
No ale wielu jest mądrali, bo się naładowali wiedzą akademicką i dla nich to mały pikuś, nie?
Zbig, czy umiejętność mnożenia przez dwa aby obliczyć moc PEP na podstawie mocy skutecznej (edit: dla sygnału sinusoidalnego, żeby nie było
Dla Ciebie to jest trudne, bo nigdy nie włożyłeś nawet odrobiny wysiłku aby się przekonać jakie to jest... łatwe - Ty po prostu wolisz to skreślić na samym starcie zamiast dać wiedzy choć cień szansy
O właśnie, tu widać jak można z dyletanta(nic obraźliwego, bo to oznacza amatora) stać się ignorantem(czyli nie uznającym czyichś ograniczeń) i tych pojęć nie rozróżniać!
Dla ścisłości polecam zapoznanie się z tymi określeniami w jakiejkolwiek encyklopedii.
Amator to nie żaden profesjonalista, perfekcjonista, czy inny "ista" znający na pamięć tysiące wzorów i formułek. Amator to po prostu AMATOR!
Czy od fotoamatora można oczekiwać kwalifikacji zawodowego fotografa? Jasne, że nie, to utopia!
Jak więc można określenie "radioamator i krótkofalowiec" podciągać pod "elektronik-specjalista"???
To jest już obecnie tak wybujałe oczekiwanie, że niedługo do egzaminu na nadawcę będzie wolno przystąpić po pozytywnym ukończeniu minimum technikum radiowego lub elektronicznego, a idąc dalej będzie to dostępne dopiero od inżyniera wzwyż.
Ludzie, nie dajmy się zwariować! Czy grzyby będzie mógł zbierać tylko doktor lub profesor mykolog? Tego chcecie? Nie szalejcie, opamiętajcie się!