SP8UFT pisze:
...jestem więcej niż pewien, że jak się uda napisać i przyjąć ten statut co się teraz pisze to za chwilę znowu trzeba będzie pisać nowy, bo trafi się jakiś nawiedzony
...jestem więcej niż pewien, że jak się uda napisać i przyjąć ten statut co się teraz pisze to za chwilę znowu trzeba będzie pisać nowy, bo trafi się jakiś nawiedzony
Ale wy wiecie oczywiście, że to wszystko są dyskusje zastępcze? ,-)
Problem w tym, że nawet ten "zły niezwykle" statut jest na tyle dobry, że nie doprowadził i nie doprowadzi do żadnych poważniejszych perturbacji.
Problem leży w sensownym działaniu, dogadywaniu się, realizowaniu tego co jest naprawdę potrzebne.
A statut ma być OPISEM wizji związku a nie panaceum
A jak tak dalej będzie, to się w Pacaneum zmieni.
MAc