Z tamtych lat. Dziadek posiadał radio Pionier. I uczciwą antenę drutową na dwóch sosnowych żerdziach. A najlepszą ochroną bezpieczeństwa dziadka przed natrętnymi ciekawskimi był pies Czaruś. Biały kundel z ostrymi ząbkami. Dzięki temu nie było chętnych do sprawdzenia czego słuchał dziadek i czy Czaruś ma naprawdę ostre zęby.
"Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)