sp9nrb pisze:
A co kolega to intelektualista^-1, że potrzebuje twojej pomocy?
A coś ty sam ugotował oprócz wody na twardo?
A wiesz, że ocena smaku potrawy jest wprost proporcjonalna do aktualnego poziomu głodu?
W pracy z ludźmi miałem do czynienia z osobami, których zdolność pracy umysłowej kończyła się po 15 minutach. Wtedy zaczynały się epitety, "pomoc koleżeńska". Co miałem do powiedzenia w temacie zasadniczym powiedziałem, jak ktoś zrozumiał to dobrze jak nie to też dobrze. O polach nie ma co dyskutować bo jeżeli problemem jest Arkusz Dionizego to lepiej dać sobie spokój. Co dalszej dyskusji jeden z kolegów w stopce ma coś o dyskusji. Zastosuję się do tego w tym wątku. Pozdrawiam.
A co kolega to intelektualista^-1, że potrzebuje twojej pomocy?
A coś ty sam ugotował oprócz wody na twardo?
A wiesz, że ocena smaku potrawy jest wprost proporcjonalna do aktualnego poziomu głodu?
W pracy z ludźmi miałem do czynienia z osobami, których zdolność pracy umysłowej kończyła się po 15 minutach. Wtedy zaczynały się epitety, "pomoc koleżeńska". Co miałem do powiedzenia w temacie zasadniczym powiedziałem, jak ktoś zrozumiał to dobrze jak nie to też dobrze. O polach nie ma co dyskutować bo jeżeli problemem jest Arkusz Dionizego to lepiej dać sobie spokój. Co dalszej dyskusji jeden z kolegów w stopce ma coś o dyskusji. Zastosuję się do tego w tym wątku. Pozdrawiam.
No i nożyce się odezwały...
R.
Try not. Do. Or do not. There is no try.
Yoda
Try not. Do. Or do not. There is no try.
Yoda