rad_n pisze:
Trzeba się wyzbyć iluzji, że krótkofalowcy to jakaś specjalna grupa ludzi a posiadanie znaku czyni człowieka nieskazitelnym. Podczas spotkań łączy nas wspólna pasja, przez co patrzymy na innych przez swego rodzaju różowe okulary ale tak jest w zasadzie w każdym środowisku pasjonatów i krótkofalarstwo nie jest tu niczym wyjątkowym. W krótkofalarstwie tak jak i w każdym innym środowisku - są normalni ludzie a są też jak to ktoś określił "czarne owce" i udawanie że w środowisku krótkofalowców nieetyczne zachowanie jest "czymś nie do pomyślenia" jest naiwnością i oderwaniem od rzeczywistości.
Edit: Oddanie zguby (czy ogólnie szacunek do czyjejś własności) jest naturalne wśród ludzi cywilizowanych zaś przywłaszczenie czyjejś zguby w myśl "znalezione nie kradzione" czy wykorzystanie że ktoś czegoś nie pilnuje jest objawem cebulactwa i prostactwa (i przy okazji przywłaszczenie czyjejś zguby też jest naruszeniem prawa). Niestety w Polsce "nie przejdzie" wiele rzeczy, które opierają się na uczciwości i znakomicie funkcjonują w cywilizowanych narodach i nie ma co udawać, że jest inaczej - niestety "łyżka dziegciu" powoduje, że trzeba się zabezpieczać na wszelki wypadek i tyle.
VSS pisze:
Moja córka podczas zabawy terenowej znalazła telefon komórkowy jednego z uczestników tej zabawy. Po weryfikacji właściciela telefon został zwrócony. Ciężko mi zrozumieć fakt ukradzenia koledze radia.
Moja córka podczas zabawy terenowej znalazła telefon komórkowy jednego z uczestników tej zabawy. Po weryfikacji właściciela telefon został zwrócony. Ciężko mi zrozumieć fakt ukradzenia koledze radia.
Trzeba się wyzbyć iluzji, że krótkofalowcy to jakaś specjalna grupa ludzi a posiadanie znaku czyni człowieka nieskazitelnym. Podczas spotkań łączy nas wspólna pasja, przez co patrzymy na innych przez swego rodzaju różowe okulary ale tak jest w zasadzie w każdym środowisku pasjonatów i krótkofalarstwo nie jest tu niczym wyjątkowym. W krótkofalarstwie tak jak i w każdym innym środowisku - są normalni ludzie a są też jak to ktoś określił "czarne owce" i udawanie że w środowisku krótkofalowców nieetyczne zachowanie jest "czymś nie do pomyślenia" jest naiwnością i oderwaniem od rzeczywistości.
Edit: Oddanie zguby (czy ogólnie szacunek do czyjejś własności) jest naturalne wśród ludzi cywilizowanych zaś przywłaszczenie czyjejś zguby w myśl "znalezione nie kradzione" czy wykorzystanie że ktoś czegoś nie pilnuje jest objawem cebulactwa i prostactwa (i przy okazji przywłaszczenie czyjejś zguby też jest naruszeniem prawa). Niestety w Polsce "nie przejdzie" wiele rzeczy, które opierają się na uczciwości i znakomicie funkcjonują w cywilizowanych narodach i nie ma co udawać, że jest inaczej - niestety "łyżka dziegciu" powoduje, że trzeba się zabezpieczać na wszelki wypadek i tyle.
Tak jak piszesz. Każda grupa hobbystów to średnia krajowa. Mi też kiedyś wypadła E51 w jakimś markecie budowlanym i znalazca zadzwonił i oddał. Nie chciał też hajsu jaki podałem w podzięce mimo nalegań.
Po prostu trafiłem na kogoś z zasadami.
Są kraje w których nie ma takich akcji. Wiele razy na chorwackich campach (wyspy) widziałem niezwyczajne rzeczy dla polaka. Np w ogólnej łazience ładuje się smartfon i nikt go nie pilnuje. Na skrzynce z prądem leży lapek i też się ładuje. Nikogo w zasięgu wzroku. Żadnych kradzieży. Po prostu inni ludzie dlatego za urlop w pomrocznej ja już od dawna dziękuję !
"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu
SR6MA w mobilku 145.350 home
SR6MA w mobilku 145.350 home