SQ5KVS pisze:
To swoją drogą jest ciekawy temat. Nie masz DX'a z wysp marshalla? Proszę bardzo, strzelasz balon. Raz - musi dolecieć, dwa - musi nadawać - trzy musisz to odebrać
PS wybiegający do przodu - proponuję wątek "Jak znienawidzić kolegę bo więcej DX'ów"
To swoją drogą jest ciekawy temat. Nie masz DX'a z wysp marshalla? Proszę bardzo, strzelasz balon. Raz - musi dolecieć, dwa - musi nadawać - trzy musisz to odebrać
PS wybiegający do przodu - proponuję wątek "Jak znienawidzić kolegę bo więcej DX'ów"
Karol,
Obyś tej pierwszej kwestii nie wypowiedział z złą godzinę.
1. Balon ze sprzętem remote - może doleci w konkretne miejsce, a jak doleci gdzie indziej to zawsze możemy starać się o pozwolenie tam gdzie doleci. Kwestia wylądowania w konkretnym miejscu to naprawdę drobny szczegół.
2. Link satelitarny pomiędzy domem i remote.
3. Siedzisz w fotelu, sączysz Jasia Wędrowniczka (jak na ekspedycję przystało) i robisz łączności, a świat się zabija.
Wszystko sprowadza się do techniki czyli de facto dla niektórych do kasy.
Dzisiaj mówimy o balonie, ale może jutro ktoś wyśle radio dronem na Chatham lub inne.
A propos wątku "jak znienawidzić kolegę" to niestety znam takie przypadki i to nie jeden.
Jakiś czas temu jeden z kolegów zaproponował "może napisałbyś jakieś wspomnienie?"
Odmówiłem bo musiałbym napisać, że w znacznej mierze polskie krótkofalarstwo to wóda, zawiść i roztrząsanie czy ktoś na kogoś donosił. Znów by się ludzie poobrażali.
A mówiąc prostym budowlanym językiem. C... mnie obchodzi w jaki sposób odebrałeś sygnał tracera z balonu Tomka. Dla mnie jest ważne, że balon leci i nadaje.
A po urlopie poproszę, żebyś mi więcej o tym napisał i może wreszcie skonfiguruję DL-FLDIGI.
Pozdrawiam
Jurek
SP1JPQ & HF1D
Jurek
SP1JPQ & HF1D