rad_n pisze:
Dawno juz odlecialem, potem wrocilem na swieta Wielkiej Nocy i znow odlecialem, pod koniec czerwca znow przylece na dwa tygodnie, taki "latawiec" ze mnie
W kazdym razie dzieki za troske, ale nie musisz sobie moimi lotami zaprzatac glowy, bo jak na razie na ponad setke lotow jakie mam za soba o zadnym nie udalo mi sie zapomniec 
Dawno juz odlecialem, potem wrocilem na swieta Wielkiej Nocy i znow odlecialem, pod koniec czerwca znow przylece na dwa tygodnie, taki "latawiec" ze mnie
lata koło bata ile masz lotów za soba,
ja mam wiele mniej,
ale jeśli nie zrozumiałeś to wyjaśniam :
jak w innym wątku Ci brakło argumentów to napisałeś:
"muszę konczyć bo za chwile mam lot do pracy nie bedzie mnie jakiś czas"
to takie angielskie wyjście z Twojej strony było,
jeszcze prościej:
chodzi o to że fajnie by było odpocząć od Twoich dyrdymałów,
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))