sp9mrn pisze:
Oczywiście najprościej by było utrudnić egzaminy do takiego stopnia, żeby niedouczony człowiek nie mógł wyjść w eter - ale ja (może głupio) wierzę jednak w samoregulację. Tyle, że do tego potrzebna jest RÓWNIEŻ wola pacjenta, który popełnia błędy ;-)
Uważam tworzenie warunków do edukowania ludzi za jedną z ważniejszych rzeczy w naszym hobby. Co gorsza coraz bardziej uważam organizowanie kursów mających na celu WYŁĄCZNIE przygotowanie do egzaminu za błąd.
Oczywiście najprościej by było utrudnić egzaminy do takiego stopnia, żeby niedouczony człowiek nie mógł wyjść w eter - ale ja (może głupio) wierzę jednak w samoregulację. Tyle, że do tego potrzebna jest RÓWNIEŻ wola pacjenta, który popełnia błędy ;-)
Uważam tworzenie warunków do edukowania ludzi za jedną z ważniejszych rzeczy w naszym hobby. Co gorsza coraz bardziej uważam organizowanie kursów mających na celu WYŁĄCZNIE przygotowanie do egzaminu za błąd.
Pisałem juz kilkukrotnie: Zobaczcie sobie na hamerykańskie egzaminy. Sę po prostu dobre. Wymagają podstawowej wiedzy a jednak dosyć konkretnej. Nie są zbyt trudne - ja jako początkujący zdałem egzamin na najwyższy stopień.
Kursy tylko przygotowujące do egzaminu owszem, są bez sensu, bo niczego nie uczą. Ale to wynika z jakości pytań na naszym egzaminie.
Co pocieszające: nie dalej jak godzinę temu dzwonił do mnie kolega z Warszawy, bo chcą kurs robić dla ludzi. Cieszy.
"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".