rad_n pisze:
Teza jest taka, ze mozna sie nauczyc krotkofalarstwa bez klubu (dokladniej - tylko z wykorzystaniem literatury i mozliwosci jakie daje internet, czyli nie tylko fora i e-booki ale tez YT, webinary, Skype, praca na stacji remote itp.) a nie ze kazdy bez wyjatku jest w stanie to zrobic
Teza jest taka, ze mozna sie nauczyc krotkofalarstwa bez klubu (dokladniej - tylko z wykorzystaniem literatury i mozliwosci jakie daje internet, czyli nie tylko fora i e-booki ale tez YT, webinary, Skype, praca na stacji remote itp.) a nie ze kazdy bez wyjatku jest w stanie to zrobic
Nie. Tezę to ja stawiałem - a ty ją chcesz odwrócić
Teza jest taka, że można się nauczyć samemu, ale lepiej i skuteczniej jest nauczyć się przy pomocy żywego człowieka obok - który wie, pokaże i pomoże. Amerykanie wymyślili na to nazwę Elmer.
Reszty nie komentuję, bo nie odnosi się do tezy, którą postawiłem tylko do jej wariacji by Rad_n
Może tylko tyle, że poprzez "staż nasłuchowy" nie rozumiem wyłącznie słuchania tylko nabycia odpowiedniej ilości wiedzy pozwalającej na wyjście w eter bez wstydu.
Egzaminy są łatwe - i to ma swoje wielkie zalety - daleki jestem od tego, żeby urzędnikom podsuwać myśl komplikowania. Ale rozsądek mi mówi, że należy ludziom TŁUMACZYĆ, że często poprzez brak podstaw robią wiochę sobie i innym