sp7xft pisze:
Tomku,
Dziękuję za wyjaśnienia. Zastanawiam się co by było, gdyby taki kondensator (bez formowania) zamontować w zasilaczu za mostkiem prostowniczym? Wszak 1500 uF (realne) wygląda lepiej niż 1000uF (nominalne).
pozdrawiam,
Paweł SP7XFT
Tomku,
Dziękuję za wyjaśnienia. Zastanawiam się co by było, gdyby taki kondensator (bez formowania) zamontować w zasilaczu za mostkiem prostowniczym? Wszak 1500 uF (realne) wygląda lepiej niż 1000uF (nominalne).
pozdrawiam,
Paweł SP7XFT
Oczywiście nic się złego nie stanie o ile masz kondensatory na napięcie jakie w zasilaczu jest wymagane - zwykle na 25 lub 40 V. One się same zaformują, jak włączysz zasilacz na kilka h. Jestem na 99% przekonany, że zasilacz będzie działać zupełnie prawidłowo. Akurat większa pojemność jest tu korzystna i zmniejszą się nieco tętnienia. Nie każdy wie, że taki stary kondensator można spróbować uformować na grubszy dielektryk. Npł kondensator elektrolityczny na 16 V "przerobić" na 25 V. Wystarczy podłączyć do zasilacza i pomału zwiększać napięcie do 25V. Następnie tak pozostawić na kilka-kilkanaście godzin. Kondensator uzyska grubszy dielektryk i będzie mógł pracować na zawsze na wyższym napięciu. Swoją drogą jest to dość ciekawe zjawisko. Kiedyś z 63 V elektrolita zrobiłem 100 woltowego, bez żadnych skutków ubocznych. Życzę udanych eksperymentów!
Pozdrawiam!