sq6ade pisze:
Ja zanim zdobyłem znak nadawcy (nie bez trudu bo trudniejsze czasy) to dużo słuchałem i nie potrzebowałem do tego kolorowego świstka z PZK.
Ja zanim zdobyłem znak nadawcy (nie bez trudu bo trudniejsze czasy) to dużo słuchałem i nie potrzebowałem do tego kolorowego świstka z PZK.
Nie potrzebowałeś, bo nie przywiązywałeś wagi do świstka na ścianie, nie interesowało cię wymienianie QSLek czy branie udziału w zawodach.
Ale ja znam zarówno takich, którzy lubią obrazki na ścianach, takich, którzy startują w zawodach w kategorii SWL, takich tórzy zbierają kartki i takich, którzy mają licencję, ale nie robią łączności bo im się lutownica od ręki nie chce odczepić i nie ma jak mikrofonu wziąć do ręki ;-)
Każdy robi jak lubi. ;-)
To dobrze