Robercie ja nic nie ujmuję dorobkowi tych panów, ale ta książka ma prawie 40 lat i coś, co było wtedy uważane za odkrycie, dziś może być "rozebrane" na czynniki pierwsze i otrzymać całkiem nowe światło, z czym oczywiście wielu się nie chce zgodzić.
Niemniej każdy ma prawo do własnego zdania, a także do własnych mylnych wniosków, wspomniani panowie również.
Dlatego nie rozumiem, czemu od razu mnie się obraża zarzucając "pisanie głupot".
Może byś tak używał określeń bardziej stonowanych?
Ja Ciebie szanuję i vice versa oczekuję tego samego.
Pozdrawiam!
PS: A wspomniana książka jest autorstwa Z. Bieńkowskiego i E. Lipińskiego.
Niemniej każdy ma prawo do własnego zdania, a także do własnych mylnych wniosków, wspomniani panowie również.
Dlatego nie rozumiem, czemu od razu mnie się obraża zarzucając "pisanie głupot".
Może byś tak używał określeń bardziej stonowanych?
Ja Ciebie szanuję i vice versa oczekuję tego samego.
Pozdrawiam!
PS: A wspomniana książka jest autorstwa Z. Bieńkowskiego i E. Lipińskiego.