SP7V pisze:
stanowczo stwierdzam:
ciastek nie było ani jednego. słonych paluszków ani jednego.
woda gazowana i niegazowana w ilościach symbolicznych , herbata i kawa w ilościach symbolicznych.
obiadu tez nie było.
zabrałem do Międzylesia pierniki z Miasta Meneli to i do Warszawy zawiozę.
stanowczo stwierdzam:
ciastek nie było ani jednego. słonych paluszków ani jednego.
woda gazowana i niegazowana w ilościach symbolicznych , herbata i kawa w ilościach symbolicznych.
obiadu tez nie było.
zabrałem do Międzylesia pierniki z Miasta Meneli to i do Warszawy zawiozę.
kurde to chociaż JMR mógł z laćka po jakies ciastka zapylać
głupio ,naprawdę głupio zwłaszcza przed młodymi kolegami z Hacker&Ryjek,
moze to nie stosowne ale jestem za podniesieniem składki PZK o 10gr,
i to bedzie fundusz na ciasteczka/paluszki
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))