SO5HMI pisze:
Jeżeli takie uziemienie nic nie wniesie to nie ma sensu prowadzić wewnątrz plastikowej obudowy dodatkowych przewodów i wyprowadzać ich na zewnątrz
Jeżeli takie uziemienie nic nie wniesie to nie ma sensu prowadzić wewnątrz plastikowej obudowy dodatkowych przewodów i wyprowadzać ich na zewnątrz
Takie uziemienie nie jest wskazane. Należy minimalizować sprzęganie anteny magnetycznej z otoczeniem. Powoduje ono:
- straty,
- rozstrojenie anteny.
O sprzężenie łatwo jest:
1/ w kierunku prostopadłym do powierzchni anteny (sprzężenie o charakterze indukcyjnym, w praktyce należy na tym kierunku zachować odległość kilku metrów od konstrukcji metalowych)
2/ w pobliżu kondensatora (sprzężenie pojemnościowe).
Podłączając ramę kondensatora do ziemi wprowadziłbyś takie właśnie sprzężenie pojemnościowe ze wszystkimi negatywnymi skutkami. Przecież między ramą i statorem / rotorem istnieje jakaś niemała pojemność. Niech więc lepiej metalowa rama kondensatora "wisi".
Powyższe mądrości z lektury i eksperymentów pewnych własnych.
P.S. No chyba, że budujesz antenę typu "army loop". Istnieją jej odmiany z uziemionym punktem między dwoma identycznymi, współbieżnie strojonymi kondensatorami. O ile jednak dobrze rozumiem Twoją konstrukcję, to pojemności rama-stator i rama-rotor nie będą identyczne i uziemienie ramy dodatkowo zniweczy symetrię całości.
pozdr.
Piotr
Piotr