HF1D_ex_SP1JPQ pisze:
....
Po prostu przeraża mnie, że nasze pokolenie najchętniej obwarowałoby krótkofalarstwo taką liczbą zakazów, że głowa mała.
Sami sobie pracujemy na opinię o dinozaurach. Kiedy to wreszcie zrozumiesz?
Teraz masz okazję napisać, że poniosły mnie emocje i że oczywiście nie mam racji.
Nie zapomnij tylko dodać "bo jak ja zaczynałem"
....
Po prostu przeraża mnie, że nasze pokolenie najchętniej obwarowałoby krótkofalarstwo taką liczbą zakazów, że głowa mała.
Sami sobie pracujemy na opinię o dinozaurach. Kiedy to wreszcie zrozumiesz?
Teraz masz okazję napisać, że poniosły mnie emocje i że oczywiście nie mam racji.
Nie zapomnij tylko dodać "bo jak ja zaczynałem"
to trzeba było najpierw zapisać się do klubu LOK ew.ZHP, titać i kręcić gałą przez min. 2 lata pod bacznym okiem kierownika stacji. Po (podpisach) akceptacji tegoż kierownika i dwóch innych "zasłużonych" krótkofalowców wysłać wniosek do PZK o członkostwo i przydzielenie znaku nasłuchowego.
Jak delikwent już odczekał swoje; był żołnierzem , policjantem, strażakiem (miał chociaż kogoś takiego w rodzinie) i dostarczył do PIR zaświadczenie o niekaralności to mógł przystąpić do egzaminu na kat.2 (15W) bo na 1 (i większą moc) to dopiero po 5 latach przepisowego używania radia pod zacnym uchem Komisji Eterowej.
Sorry za (być może) prze-kolorowanie
