A może zamiast składki członkowskiej wprowadzić coroczną składkę za posiadanie pozwolenia i wynikających z niego uprawnień, jak to jest np w Polskim Związku Łowieckim, Polskim Związku Wędkarskim itp?
Byłoby to wprawdzie rozwiązanie radykalne, ale radykalnie poprawiłoby np finanse związku przy znacznie niższych opłatach.
Wiem, wiem, wsadzam kij w mrowisko i zaraz się zacznie kolejna "burza", ale ja widzę plusy takiego rozwiązania.
Byłoby to wprawdzie rozwiązanie radykalne, ale radykalnie poprawiłoby np finanse związku przy znacznie niższych opłatach.
Wiem, wiem, wsadzam kij w mrowisko i zaraz się zacznie kolejna "burza", ale ja widzę plusy takiego rozwiązania.