EI2KK pisze:
... no to zes poszedl po bandzie
sp6ryd pisze:
Jest chyba jeszcze 4-ta opcja:
4. Jojczenie zostało wysłuchane (tam gdzie jest słuszne) i bez żadnych rewolucji związek wprowadza w życie zmiany, które są dobre i jednoczą środowisko z poszanowaniem tradycji, starych i młodych, CW i PHONE, członków i nie członków, DX-menów, przeżuwaczy szmat, konstruktorów, contestmenów, FM-owców i KF-owców ...
(jeśli jakąś grupę pominąłem proszę uzupełnić
(hint: Świat Radio 9/2015 listy str. 62)
Jest chyba jeszcze 4-ta opcja:
4. Jojczenie zostało wysłuchane (tam gdzie jest słuszne) i bez żadnych rewolucji związek wprowadza w życie zmiany, które są dobre i jednoczą środowisko z poszanowaniem tradycji, starych i młodych, CW i PHONE, członków i nie członków, DX-menów, przeżuwaczy szmat, konstruktorów, contestmenów, FM-owców i KF-owców ...
... no to zes poszedl po bandzie
Tak na poważnie
Pytanie retoryczne: Łatwiej zachęcić 11 tys. osób do wstąpienia i zmiany związku czy kilkudziesięciu/kilkuset aktywistów w związku do takich zmian by 11 tyś. rozważyło wstąpienie i zasilenie związku nie tylko składkami.
List Jurka SP7CBG opublikowany w SR traktuję jako odpowiedź z nadzieją, że emocje opadną i zacznie się merytoryczna dyskusja osób, które są lepiej ode mnie zorientowane. Podział środowiska, co prawda, dodaje adrenaliny i niektórych popycha do działania ale czy zapewnia trwałe i dobre rozwiązania ... W dzisiejszych czasach chyba jednak formuła integrowania środowiska wymaga trochę innej organizacji niż 40 lat temu.