SQ2KLN pisze:
Idea jest taka, że jak pilnuje Twój kumpel, to się łatwo dogadać (bo dziś Ty przymkniesz oko na jego przekręt, a on jutro przymknie oko na twój), a jeśli pilnuje "obcy człowiek", to tego typu zjawisko jest znacznie mniejsze
Wojsko wojskiem, ale na przykład w dużych firmach robi się rotację personelu "pilnującego" aby nie dopuścić do zawiązania się zażyłości i zjawisk typu "no na kumpla chyba nie doniesiesz no nie?" 
sq6ade pisze:
Jak ja byłem w woju to nasza kompania wartownicza sama pilnowała całego obiektu korpusu.
A dziś na bramie stoi ochroniarz cywil.
Żenada.
Jak ja byłem w woju to nasza kompania wartownicza sama pilnowała całego obiektu korpusu.
A dziś na bramie stoi ochroniarz cywil.
Żenada.
Idea jest taka, że jak pilnuje Twój kumpel, to się łatwo dogadać (bo dziś Ty przymkniesz oko na jego przekręt, a on jutro przymknie oko na twój), a jeśli pilnuje "obcy człowiek", to tego typu zjawisko jest znacznie mniejsze
Myśmy przekrętów nie robili bo i jakich i po co - no tylko nas kumple przepuszczali na płocie jak się brykało na "lewkę" do dziewczyny
U nas wartownicy nie mieli tzw. "stałki".
"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu
SR6MA w mobilku 145.350 home
SR6MA w mobilku 145.350 home