Forum Krótkofalarskie PKI

SP5XMI
12.01.2014 13:17:25
QTH: Warszawa
Posty: 3445 #1712573
Panowie, a może poprosimy administrację o wydzielenie do nowego wątku? Bo dyskusja jest bardzo ciekawa i wykracza poza ten jeden modelowy wzmacniacz, całkiem fajny zresztą.
Chciałbym dodać jeszcze jeden temat - mianowicie porównanie z historycznymi opracowaniami. Otóż gdy przeczytałem trochę materiałów zebranych przez ARRL te trzydzieści-czterdzieści lat temu, zauważyłem, że opisywane tam osiągnięcia zupełnie nie przystają do dzisiejszych warunków. Propagacja niewiele się zmieniła, ale bardzo zmieniło się tło radiowe i poziom zakłóceń. Jeszcze w latach sześćdziesiątych opisywano mnóstwo łączności DX robionych na prostym sprzęcie mocą rzędu kilku watów (żeby nie być gołosłownym - nadajnik CW na dwóch lampach, w stopniu mocy popularna 6L6). Dziś 100W to jest "barefoot", a przecież propagacja fal radiowych wiele się nie zmieniła. Zmieniły się warunki odbioru w miastach i to nie tylko w Polsce.
Bardzo dobrze widać tę zmianę, gdy się pojedzie gdzieś daleko od miasta, powiesi np. podwójną deltę albo podobną antenę o porównywalnym zysku. W "normalnych" warunkach odbieranie typowej stacji amatorskiej na poziomie S7-9 na mierniku powinno oznaczać praktycznie pewne QSO mocą rzędu 100W, o ile nie ma kolejki czy zakłóceń od sąsiednich stacji. Tymczasem poziom szumów i spowodowany tym "wyścig zbrojeń" jest taki, że stuwatowa stacja będzie świetnie słyszalna tylko wtedy, gdy obok nie będzie śmieci. Stąd chęć zapakowania mocy liczonej w kW, bo mniejsza nie da radykalnego przyrostu S/N w stosunku do stuwatowego nadajnika.
Tymczasem fale radiowe noszą prawdopodobnie tak samo, jak kiedyś, w podobnym okresie cyklu słonecznego. Takie mam wrażenie, gdy przeglądam moje dzienniki nasłuchów, robionych jeszcze na R250.
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!