CRAZY_CW_OP pisze:
Nie mam pojęcia, jak wyglądają takie zawody (WRTC). Gdyby wszyscy mieli wystartować na identycznym sprzęcie, to szanse były by wyrównane.
Nie mam pojęcia, jak wyglądają takie zawody (WRTC). Gdyby wszyscy mieli wystartować na identycznym sprzęcie, to szanse były by wyrównane.
Start w WRTC to praca zespołowa dwóch zawodników. Pracują na dwa radia do wspólnych anten używając duplexerów i
kilku innych "pudełek" wspomagających taką pracę.
Muszą być zgrani i.... operatywni. Jeden robi QSO na CW a drugi na SSB i robią to tak aby
nie emitować dwóch sygnałów jednocześnie. Do WRTC naprawdę kwalifikuje się elita operatorska świata.
Zasady kwalifikacji są jakie są - może nie do końca sprawiedliwe. Bo np. można zakwalifikować się do WRTC
nie robiąc (teoretycznie) ani jednego QSO w zawodach. Wystarczy być członkiem jakiegoś zespołu M/M czy M/S
zajmującego czołowe miejsca w zawodach. Każdy członek takiego teamu dostaje taką sama ilość punktów jak
za start w kategorii Single Op. Członek takiego teamu może w zawodach spędzić wiele godzin przy radiu
albo tylko parzyć kawę i robić kanapki nie robiąc żadnego QSO!!!! Jeden i drugi dostana taką sama ilość
punktów. Oczywiście opisana sytuacja jest czysto hipotetyczna niemniej możliwa.
Start w teamie np. wspomnianego Piotra SP9QMP dał by na pewno dużo doświadczenia i możliwość
nabrania doświadczenia już na prawdę na wysokim poziomie i to bez nakładów finansowych na własne
systemy antenowe.
WRTC to taka krótkofalarska olimpiada. Uprawiających jakąś dyscyplinę olimpijską jest wielu na świecie,
ale na olimpiadę kwalifikują się tylko nieliczni i najlepsi.
73, Mirek