SP4XYD pisze:
Podejrzewam, że np. FM315 lub przenośny , nowszy FM (nie pamiętam symbolu, ten z osławnionymi "niebieskimi" hybrydami w środku -padały jak przysłowiowe muchy) rozstroi się w takich temperaturach.O jakości aku nie wspomnę-chociaż pobór prądu przy zamkniętej blokadzie rzeczywiście był niewielki, ale to wszystko działało dobrze np. w ciepłym warsztacie
.Jak z takim radiem pochodziło się np. w lesie przy -20 st.C (normalne warunki zimą w moich stronach) i upadło lub stuknęło o coś twardego -to już różnie bywało.Zresztą popytaj ludzi którzy to serwisowali.
adampkp pisze:
Może powinni pójść w "kwarce" tam jest bezkonkurencyjnie mały pobór prądu.
SP5XMI pisze:
Pozostaje problem poboru prądu w stanie czuwania. Miałem kiedyś podobną Motorolę programowaną, niestety ręczne Alinco DJ-100TC pobierało dwa razy mniej prądu od niej.
Pozostaje problem poboru prądu w stanie czuwania. Miałem kiedyś podobną Motorolę programowaną, niestety ręczne Alinco DJ-100TC pobierało dwa razy mniej prądu od niej.
Może powinni pójść w "kwarce" tam jest bezkonkurencyjnie mały pobór prądu.
Podejrzewam, że np. FM315 lub przenośny , nowszy FM (nie pamiętam symbolu, ten z osławnionymi "niebieskimi" hybrydami w środku -padały jak przysłowiowe muchy) rozstroi się w takich temperaturach.O jakości aku nie wspomnę-chociaż pobór prądu przy zamkniętej blokadzie rzeczywiście był niewielki, ale to wszystko działało dobrze np. w ciepłym warsztacie
Pewnie tak... na PKP wiele lat na mrozie manewrowi używali FM-315 i "czerwonaków" Radmora i działały...
Gdzieś na radiotech.pl widziałem komentarz kolegi chyba z SP8 on tam pisał coś o łąćżności w górach i Radmorach, twierdził że były "nie do zaje...."