sp6fig pisze:
Myślę, ze kolega napisał by napisać beż wiedzy w temacie ?
Dawniej rozróżniało się kable i przewody.
Jaka różnica będzie dla zjawiska opisanego z przewodem elektrycznym aluminiowym a miedzianym może kolega wyjaśni ?
Mieszkam w bloku z tzw. wielkiej płyty i mam przewody 2 i trzy żyłowe z podwójnej izolacji.
Aby to zjawisko znikło chyba najlepiej uziemić balustradę .
sq1psl pisze:
Tylko o tym, że balkon nie jest uziemiony. Biorąc poprawkę na jakość miernika te 10mA to chyba indukcja z sieci, lub lekkie przebicie izolacji. W końcu w ścianach jest tyle kabli, że cheeej. I w dodatku pewnie stare aluminiowe 2 żyłowe w pojedynczej izolacji. A skoro to zbrojona płyta, to i telefony działają jak działają.
Tylko o tym, że balkon nie jest uziemiony. Biorąc poprawkę na jakość miernika te 10mA to chyba indukcja z sieci, lub lekkie przebicie izolacji. W końcu w ścianach jest tyle kabli, że cheeej. I w dodatku pewnie stare aluminiowe 2 żyłowe w pojedynczej izolacji. A skoro to zbrojona płyta, to i telefony działają jak działają.
Myślę, ze kolega napisał by napisać beż wiedzy w temacie ?
Dawniej rozróżniało się kable i przewody.
Jaka różnica będzie dla zjawiska opisanego z przewodem elektrycznym aluminiowym a miedzianym może kolega wyjaśni ?
Mieszkam w bloku z tzw. wielkiej płyty i mam przewody 2 i trzy żyłowe z podwójnej izolacji.
Aby to zjawisko znikło chyba najlepiej uziemić balustradę .
Chodziło mi o to, że kiedyś przewody wtynkowe były w pojedynczej izolacji DYt takie płaskie jak przewód antenowy 300ohm. Miedziane również. I izolacja była cieńsza. Trochę wilgoci, przegrzana izolacja (instalacja przewidziana na 2,5kW a podłączona mikrofala i czajnik bezprzewodowy) i ściana "kopała". Zwęglona izolacja w puszkach (ile razy musiałem ucinać przewód i przedłużać je lub przesuwać puszkę) i przewód fazowy dotyka do ściany.
Battlelore...