SP2QOT pisze:
Witam wszystkich
(...)Myślałem też o oprawie do łożyska (z kwadratowym kołnierzem) i wymienić w niej łożysko na stożkowe. Zaletą tego rozwiązania jest możliwość dopasowania do większej gamy średnicy rur (masztu) a i cena była by niższa niż yaesu.
Witam wszystkich
(...)Myślałem też o oprawie do łożyska (z kwadratowym kołnierzem) i wymienić w niej łożysko na stożkowe. Zaletą tego rozwiązania jest możliwość dopasowania do większej gamy średnicy rur (masztu) a i cena była by niższa niż yaesu.
Ja tak mam zrobione i od 4 miesięcy to działa. Utrzymuje GXP-9 i małą yagi na 2m plus rurę stalową o długości bez mała 6 m.
SP2QOT pisze:
Nie zależnie od rozwiązania zastanawiam się czy nie będzie problemu z zamarzaniem łożyska zimą wówczas gdy do środka dostanie się woda?
Nie zależnie od rozwiązania zastanawiam się czy nie będzie problemu z zamarzaniem łożyska zimą wówczas gdy do środka dostanie się woda?
Koledzy z klubu podpowiedzieli mi proste i dość skuteczne rozwiązanie. Kupujesz... gumowy ,,przeciskacz'' do syfonów, wyrzucasz rączkę, w gumie robisz otwór i nakładasz nad łożysko, izolując dookoła rury silikonem. W pełni przed wodą to nie zabezpiecza, ale np. śnieg już tak łatwo na łożysku nie osiada. W każdym razie tą zimę nie miałem problemu z obracaniem masztu.
SP2QOT pisze:
Łożysk oporowych teflonowych do moich celów nigdzie nie znalazłem. Pytanie też co do samego masztu. Czy rura stalowa bezszwowa 50mm *3mm będzie odpowiednia? Przeszukałem forum ale nie znalazłem odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.
Mirek SP2QOT
Łożysk oporowych teflonowych do moich celów nigdzie nie znalazłem. Pytanie też co do samego masztu. Czy rura stalowa bezszwowa 50mm *3mm będzie odpowiednia? Przeszukałem forum ale nie znalazłem odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.
Mirek SP2QOT
Polecam jednak rurę z duralu - jest dużo lżejsza, co ma znaczenie przy instalacji na dachu. Porządne duraluminium, np. PA6 ma wytrzymałość w przekroju podobną do stali. Sam zrobiłem maszt kratownicowy ze stali, ale gdybym miał jeszcze raz to robić, to chyba zdecydowałbym się na dural - nawet pomimo tego, że musiałbym go skręcać lub nitować zamiast spawać. Koszt jest wyższy, ale uwierz mi: targanie takiej rury na dach, mocowanie się z nią, itd. nie będą należały do łatwych, jeżeli będzie to rura stalowa.
Co do średnicy i przekroju to należy to policzyć, uwzględniając powierzchnię boczną anteny, strefę wiatrową i ramię siły. ,,Na oko'' może się nie udać - ja zrobiłem taki błąd. Na szczęście kolega Michał SP5IT w porę to zauważył, a Petroniusz SP7PGO policzył skrupulatnie (i za darmo!) mój błąd.