sp6nik pisze:
Krótkofalarstwo
jest zabawą która podlega pewnym standardom obowiązującym na całym świecie.
Jest też pewną tradycją (Ham spirit) i to nas różni od CB. Zachowania które nie rażą na CB są nie do przyjęcia na pasmach amatorskich (jako że na CB nie umówiono się o stosowanie takowych)Każda szanująca się grupa hobbystów dba o swoje tradycje i zwyczaje np. myśliwi żeglarze lotnicy itp to dlaczego my nie ? Zasady prowadzenia
łączności i zachowania się na pasmach są dokładnie opisane w literaturze krótkofalarskiej,bez trudu dostępne na stronach PZK .Tylko czytać uczyć się i stosować. Wbrew pozorom nie jest to ograniczenie swobód amatorom lecz umożliwienie parudziesięciu milionom Ham's na świecie przeprowadzanie w miarę bezkolizyjnie łączności.Kiedyś żeby zostać krótkofalowcem trzeba było zdać egzamin z elektroniki ,elektryki, BHP,przepisów i służby ruchu radio.Było naprawdę tego sporo .Oprócz tego trzeba było wykazać się stażem nasłuchowca.
Teraz jest znacznie łatwiej.( Pamiętajcie mamy prawo budować urządzenia i eksploatować je bez homologacji i atestów za pracę ich ponosimy odpowiedzialność.) Dlatego namawiam do przestudiowania odnośnej literatury i pracy zgodnej z zasadami.
(pomarudziłem ale musiałem hi hi )
Jan
Krótkofalarstwo
jest zabawą która podlega pewnym standardom obowiązującym na całym świecie.
Jest też pewną tradycją (Ham spirit) i to nas różni od CB. Zachowania które nie rażą na CB są nie do przyjęcia na pasmach amatorskich (jako że na CB nie umówiono się o stosowanie takowych)Każda szanująca się grupa hobbystów dba o swoje tradycje i zwyczaje np. myśliwi żeglarze lotnicy itp to dlaczego my nie ? Zasady prowadzenia
łączności i zachowania się na pasmach są dokładnie opisane w literaturze krótkofalarskiej,bez trudu dostępne na stronach PZK .Tylko czytać uczyć się i stosować. Wbrew pozorom nie jest to ograniczenie swobód amatorom lecz umożliwienie parudziesięciu milionom Ham's na świecie przeprowadzanie w miarę bezkolizyjnie łączności.Kiedyś żeby zostać krótkofalowcem trzeba było zdać egzamin z elektroniki ,elektryki, BHP,przepisów i służby ruchu radio.Było naprawdę tego sporo .Oprócz tego trzeba było wykazać się stażem nasłuchowca.
Teraz jest znacznie łatwiej.( Pamiętajcie mamy prawo budować urządzenia i eksploatować je bez homologacji i atestów za pracę ich ponosimy odpowiedzialność.) Dlatego namawiam do przestudiowania odnośnej literatury i pracy zgodnej z zasadami.
(pomarudziłem ale musiałem hi hi )
Jan
Kol. Janie, to zbyt odległe czasy wymagające stażu nasłuchowca i od szeregu lat jest odrobinę inaczej, co do literatury to jest jej jak "na lekarstwo" A właściwie to takowej nie ma, wcześniej reaktywacji próbował kol. SP5AHT a z jakim skutkiem? tego już zdecydowanie nie wiem.