Ja nie wiem, co to w/w jest. Autami jeżdżę od mnóstwa lat.
Leję benzynę i płyn do spryskiwaczy, raz w roku prowadzę na przegląd.
Żarówki i opony wymieniam u fachowców.
Jak się zepsuje tak, że wiezie go laweta, myślę o kupnie następnego.
Ha ha to tak jak w powiedzeniu ( kto nie ma miedzi ten cicho siedzi a kto miedź ma ten żyje jak Ja).
Tak ale?? jakieś podstawy na pewno trzeba znać nie tylko polegać na FACHOWCACH.