http://sp7pki.iq24.pl/default.asp?grupa=3538&temat=156464&nr_str=2&odczytano=tak#1065259
http://sp7pki.iq24.pl/default.asp?grupa=3538&temat=156464&nr_str=2&odczytano=tak#1065259
Gdzie ostatnia wypowiedź była następująca:
Zgadzam się z moim przedmówcą.
Ja naturlich. I would like to napisać, że oczień charaszo zmieniać słownictwo literowania.
Warto zmieniać standard i sam to czasami robię. Ale wydaje mi się, że nie należy chyba mieszać standardów? No chyba, że ktoś ma inne zdanie.
A dlaczego robimy takie mieszanie standardów? Bo nie mamy w języku polskim jednego literowania, a literowania w języku międzynarodowym nie chce nam się nauczyć. Dlaczego? Bo nikt od nas tego nie wymaga.
Innymi słowy powinniśmy mieć poprawne standardy, których każdy powinien się nauczyć na pamięć i stosować jeden, a jak on nie działa wówczas w całości przejść na kolejny. Wówczas chyba łatwiej wyłapać zmianę.
W przypadku literowania międzynarodowego nie ma problemu.
W przypadku polskiego jest.
Bo jeśli nawet w standardzie polskim jest Celina - to gdy usłyszymy na paśmie ...lina - to nie jesteśmy pewni, czy nadawca nie pomylił się i nie użył do literowania słowa z innego standardu, lub nawet bez standardu,
np. Halina zamiast Henryk. Nieprawdaż?
http://sp7pki.iq24.pl/default.asp?grupa=3538&temat=156464&nr_str=2&odczytano=tak#1065259
Gdzie ostatnia wypowiedź była następująca:
SQ9KFW pisze:
Nie do końca się z tym zgadzam. Jeśli sygnał jest czysty i czytelny, to nie ma problemu jak ktoś literuje - i tak odbierzemy go bez problemu własciwie. Jeśli jednak sygnał jest słaby i zaszumiony, to dobrze, jeśli ktoś stosuje znany standard. Łatwiej się domyślić o co mu chodzi, niż w przypadku, gdy literuje w swoim i sobie znanym "systemie" - tu się zgadzam. Niekiedy jednak, gdy korespondent odbierany jest na pograniczu szumów, chwilami w nich niknąc, to jego literowanie nawet w pełni zgodne ze standardem bywa niezrozumiałe. Pomaga wówczas stosowanie "zamienników". Na KF-ie pracuję rzadko, zwykle z terenu, małą mocą. Zdarza mi się wtedy, że przy standardowym literowaniu nie jestem rozumiany - szukam wtedy zamienników typu sugar queen, czy innych.
KC9QJM pisze:
.....A wystarczy porzadnie znac tylko jedno literowanie to bedziesz zrozumialy i bedziesz rozumial., zapewniam
Pozdrawiam
Andrzej
.....A wystarczy porzadnie znac tylko jedno literowanie to bedziesz zrozumialy i bedziesz rozumial., zapewniam
Pozdrawiam
Andrzej
Nie do końca się z tym zgadzam. Jeśli sygnał jest czysty i czytelny, to nie ma problemu jak ktoś literuje - i tak odbierzemy go bez problemu własciwie. Jeśli jednak sygnał jest słaby i zaszumiony, to dobrze, jeśli ktoś stosuje znany standard. Łatwiej się domyślić o co mu chodzi, niż w przypadku, gdy literuje w swoim i sobie znanym "systemie" - tu się zgadzam. Niekiedy jednak, gdy korespondent odbierany jest na pograniczu szumów, chwilami w nich niknąc, to jego literowanie nawet w pełni zgodne ze standardem bywa niezrozumiałe. Pomaga wówczas stosowanie "zamienników". Na KF-ie pracuję rzadko, zwykle z terenu, małą mocą. Zdarza mi się wtedy, że przy standardowym literowaniu nie jestem rozumiany - szukam wtedy zamienników typu sugar queen, czy innych.
Zgadzam się z moim przedmówcą.
SQ9KFW pisze:
(...) Niekiedy jednak, gdy korespondent odbierany jest na pograniczu szumów, chwilami w nich niknąc, to jego literowanie nawet w pełni zgodne ze standardem bywa niezrozumiałe. Pomaga wówczas stosowanie "zamienników". (...)
(...) Niekiedy jednak, gdy korespondent odbierany jest na pograniczu szumów, chwilami w nich niknąc, to jego literowanie nawet w pełni zgodne ze standardem bywa niezrozumiałe. Pomaga wówczas stosowanie "zamienników". (...)
Ja naturlich. I would like to napisać, że oczień charaszo zmieniać słownictwo literowania.
Warto zmieniać standard i sam to czasami robię. Ale wydaje mi się, że nie należy chyba mieszać standardów? No chyba, że ktoś ma inne zdanie.
A dlaczego robimy takie mieszanie standardów? Bo nie mamy w języku polskim jednego literowania, a literowania w języku międzynarodowym nie chce nam się nauczyć. Dlaczego? Bo nikt od nas tego nie wymaga.
Innymi słowy powinniśmy mieć poprawne standardy, których każdy powinien się nauczyć na pamięć i stosować jeden, a jak on nie działa wówczas w całości przejść na kolejny. Wówczas chyba łatwiej wyłapać zmianę.
W przypadku literowania międzynarodowego nie ma problemu.
W przypadku polskiego jest.
Bo jeśli nawet w standardzie polskim jest Celina - to gdy usłyszymy na paśmie ...lina - to nie jesteśmy pewni, czy nadawca nie pomylił się i nie użył do literowania słowa z innego standardu, lub nawet bez standardu,
np. Halina zamiast Henryk. Nieprawdaż?
Armand, SP3QFE, (SWL: SP3 27 235)
PS. Z osobami, które nie chcą mi się przedstwić (nawet prywatnie) i "ukrywają swoja toższamość" nie dyskutuję. Nie chcesz publicznie, to przedstaw się poza forum.
Do U want to be HAM? Remember: Play fair on the air.
PS. Z osobami, które nie chcą mi się przedstwić (nawet prywatnie) i "ukrywają swoja toższamość" nie dyskutuję. Nie chcesz publicznie, to przedstaw się poza forum.
Do U want to be HAM? Remember: Play fair on the air.