nowy pisze:
Właśnie Andrzej! By dojść do źródła nie ma innej drogi jak pod prąd. Demokracja nie ma nic do tego a prawo obowiązuje dwie przeciwstawne pozornie strony.
Właśnie Andrzej! By dojść do źródła nie ma innej drogi jak pod prąd. Demokracja nie ma nic do tego a prawo obowiązuje dwie przeciwstawne pozornie strony.
to skąd ta różna (indywidualna) interpretacja tego samego przepisu?
...i dyskusja byłaby zbędna
Andrzej