Praca na radiostacji pod nadzorem osoby licencjonowanej
Po pierwsze, przypomniał mi się stary krótkofalowiec ze Strzelc Krajeńskich -ale nie pamiętam ani imienia ani znaku.
Za to ciągle mi brzmi w uszach SP6ALB QTH Bąkowice miał tembr głosu jak co najmniej Waligurski

Teraz o szkoleniu w klubach w latach 60-tych za "starej PRL"
Nie wiem, jak ówczesne przepisy stanowiły, ale adepci krótkofalarstwa, z tego co pamiętam, nie mieli utrudnionego dostępu do radiostacji klubowej.
To za tej "starej komuny" bywało, że np w niedzielę, nagle aktywne było parę znaków tej samej stacji klubowej, tylko się łamali przez cyferki 1.2.3
Jestem prawie pewien, że to było nie do końca legalne.
Były komisje eterowe, cyrków większych nie było.
Pamiętam zjazd w Oplu, na którym grupa kolegów broniła zażarcie innego kolegę, który podpadł "działaczom"
Pamiętam wielu kolegów, którzy jeszcze licencji nie mieli, a pracowali w najlepsze pod znakiem klubowym, nie zawsze dokładnie z lokalu klubu. Chce przez to powiedzieć, że dzisiaj to można podciągać pod "walkę z bezduszną komuną" Ale realia były takie, że nikomu w zasadzie żadna walka nie była potrzebna.
Nie było takiej bezinteresownej złości do wszystkich w koło. Ludzie się bardziej szanowali.
Mieli też świadomość że w krótkofalarstwie, jak się podpadło na maksa. To taki mógł się przenieść do cyklistów.

Ile to klubów ZHP dawno nie istnieje, ile klubów PZK dawno nie istnieje, nawet bogate kluby LOK padały jak muchy swego czasu.
Kto przyjdzie do krótkofalarstwa, jak zostanie przemaglowany na PKI przez wszystkowiedzących co ich ciągle chyba żołądek boli.
Z drugiej strony, idąc do klubu, mam do czynienia z realnym człowiekiem, jak mi jaki cwaniak nie pasuje, zmieniam klub, lub proszę aby mnie cwaniak bez pytania, nie nagabywał, jak tylko zacznę pierwsze słowo zdania.
Na forum, kto ma .... zawsze ma przygotowane podgryzanie, kopanie po kostkach.

Samo forum robi wszystko, aby do klubów broń PB nie zbliżać się.
No i te niewybredne etykietki nakierowane na PZK i krótkofalarstwo. Nikt z tym nawet nie usiłuje walczyć.
Są też tacy co dawno oderwali się od realiów naszej rzeczywistości, na dodatek mają ogromnie dużo do powiedzenia o PZK i krótkofalowcach z SP

A kysz! jak to co niektórzy gonię "złego"
Może wynająć egzorcystę, co pogoni "nieczyste siły"

To że legalnie nie można szkolić ludzi w klubach, że to w ogóle funkcjonuje na forum - to jest skandal!

Przychodzi do krótkofalowca kolega i w trakcie QSO pozdrowi kolegą za górami, za lasami - co się stanie?
Ktoś pod nadzorem szkoli młodego na swym sprzecie - świat się zawali?
Jak to jest niezgodne z prawem, nie zgadzam się że głupie prawo należy przyjąć i ruki pa szwam.
Głupie prawo należy niezwłocznie zmienić - NIEZWŁOCZNIE i nie slimtac tu na forum że nic się nie da zrobić bo? Bo UKE w ruinie!




  PRZEJDŹ NA FORUM