Tak, mają inne przyjemności, jak choćby zrobienie trudnego dx-a w pile-up za pierwszym zawołaniem
Ale zawołanie stacji na własnoręcznie zrobionym sprzęcie i usłyszenie odpowiedzi jest przeżyciem. Pamiętam jak uruchomiłem moje qrp, zawołałem stację gdzieś z za wschodniej granicy i po uchwili usłyszałem swój znak w odpowiedzi.. przeżyłem mały, radosny szok. Wiesz, testujesz po raz pierwszy swoją konstrukcję (pierwszą w życiu), a tu od razu niespodziewany, (choć w głębi duszy oczekiwany) sukces
))
edit: Rano postaram się być o 8:00 na 3.545 MHz, no chyba że zaspię
Zapraszam wszystkich na poranną łączność przy kawie
Ale zawołanie stacji na własnoręcznie zrobionym sprzęcie i usłyszenie odpowiedzi jest przeżyciem. Pamiętam jak uruchomiłem moje qrp, zawołałem stację gdzieś z za wschodniej granicy i po uchwili usłyszałem swój znak w odpowiedzi.. przeżyłem mały, radosny szok. Wiesz, testujesz po raz pierwszy swoją konstrukcję (pierwszą w życiu), a tu od razu niespodziewany, (choć w głębi duszy oczekiwany) sukces
edit: Rano postaram się być o 8:00 na 3.545 MHz, no chyba że zaspię
Zapraszam wszystkich na poranną łączność przy kawie
Krzysztof SQ8LUV