Ja wieszając swoją antenę zastosowałem takie rozwiązanie:

Mam na ogrodzie potężnego dęba, któremu podczas prześwietlania zamontowałem takie ustrojstwo. Hak rusztowaniowy jest wkręcony prawie na całej długości w gruby konar ok. 25 metrów nad ziemią. W ten sposób wciągam jeden z wierzchołków swojej delty linką stalową o średnicy 5mm. Pozostałe wierzchołki naprężone są do ziemi linką żeglarską 6mm, o jakiej Gregu pisze. Linka stalowa zakotwiona jest na stałe, zaś linki żeglarskie "robią" za amortyzatory - istotna jest długość - u mnie każda powyżej 15 metrów. Jak do dej pory - wszelkie wichury nie wyrządziły żadnych szkód. Rozwiązanie jest praktyczne, bo zawsze łatwo jest spuścić taką antenę. Możesz to zastosować na dwóch drzewach. W3DZZ jest anteną symetryczną i sugeruję co by fider sobie "dyndał" jak najbardziej do dołu. Możesz go dopiero umocować gdzieś przy budynku...

Mam na ogrodzie potężnego dęba, któremu podczas prześwietlania zamontowałem takie ustrojstwo. Hak rusztowaniowy jest wkręcony prawie na całej długości w gruby konar ok. 25 metrów nad ziemią. W ten sposób wciągam jeden z wierzchołków swojej delty linką stalową o średnicy 5mm. Pozostałe wierzchołki naprężone są do ziemi linką żeglarską 6mm, o jakiej Gregu pisze. Linka stalowa zakotwiona jest na stałe, zaś linki żeglarskie "robią" za amortyzatory - istotna jest długość - u mnie każda powyżej 15 metrów. Jak do dej pory - wszelkie wichury nie wyrządziły żadnych szkód. Rozwiązanie jest praktyczne, bo zawsze łatwo jest spuścić taką antenę. Możesz to zastosować na dwóch drzewach. W3DZZ jest anteną symetryczną i sugeruję co by fider sobie "dyndał" jak najbardziej do dołu. Możesz go dopiero umocować gdzieś przy budynku...