Sprawdzanie każdego delikwenta faktycznie jest upierdliwe, szczególnie jeśli mamy sporo qso.
Skoro korespondent nie informuje o tym, czy jest obsługiwany przez biuro (bo nie musi), zawsze sami możemy się o to dopytać
Ciekawym zwyczajem jest wypisywanie qsl-ek podczas łączności.
Skoro korespondent nie informuje o tym, czy jest obsługiwany przez biuro (bo nie musi), zawsze sami możemy się o to dopytać
Łukasz, SQ4RNF