Było fajnie, przydała by się osoba trzymająca za mordę całość logistycznie, wiadomo, duża impreza toczyła się swoim torem. Prezes związku błądził przez 2 dni
, co tam w szczerym polu GPS wariuje, miejsce fajne, więcej na + niż na -, warto było gnać 8h 500km na i do domu drugie tyle. Za rok zabieram cała rodzinę.
A tak na poważnie, przy takiej liczbie gości, staje się to dość znaczna impreza, warto powalczyć o logistykę i otoczkę całości, a wtedy ktoś w DL, PA, F czy EA powie że jedzie na ŁOŚ a później do Friedrichshafen !!!!
I tego życzę organizatorom
A tak na poważnie, przy takiej liczbie gości, staje się to dość znaczna impreza, warto powalczyć o logistykę i otoczkę całości, a wtedy ktoś w DL, PA, F czy EA powie że jedzie na ŁOŚ a później do Friedrichshafen !!!!
I tego życzę organizatorom