SQ1K pisze:
(...) wymknęliśmy się cichaczem o 4:00, no trochę trąbiliśmy na pożegnanie.(...)
(...) wymknęliśmy się cichaczem o 4:00, no trochę trąbiliśmy na pożegnanie.(...)
I się wydało
Ja już trzeci raz tam byłem. Nadal zamierzam bywać na Łoś'u.
W tym roku był pierwszy bezdeszczowy ŁOŚ. Zawsze coś tam pokropiło. Nie żałuję suszy
Do zobaczenia znów na tej urokliwej górce.
Pzdrówka
Kuba