tadeo482 pisze:

sq5buo pisze:
Witam.
Jakiś czas temu wpadło mi do głowy takie rozwiązanie:
Zamiast linii zasilającej użyć BT. Widzę to tak: Przy samej antenie zamontować nadajnik bluetooth, który byłby sparowany z odbiornikiem połączonym z radiem. W ten sposób można byłoby pozbyć się problemu z poprowadzeniem feedera.
Myślę, że przy stacji nasłuchowej dałoby się to wykonać natomiast przy nadawaniu to już byłby problem z przesyłem sygnału
W tym wypadku całe bebechy radia musiałyby być przy antenie co jest raczej abstrakcyjne.
Zastanawia mnie co o tym myślicie?
Interesuje mnie temat tak z czystej ciekawości
Pozdrawiam,
Artur SQ5BUO
Witam.
Jakiś czas temu wpadło mi do głowy takie rozwiązanie:
Zamiast linii zasilającej użyć BT. Widzę to tak: Przy samej antenie zamontować nadajnik bluetooth, który byłby sparowany z odbiornikiem połączonym z radiem. W ten sposób można byłoby pozbyć się problemu z poprowadzeniem feedera.
Myślę, że przy stacji nasłuchowej dałoby się to wykonać natomiast przy nadawaniu to już byłby problem z przesyłem sygnału
Zastanawia mnie co o tym myślicie?
Interesuje mnie temat tak z czystej ciekawości
Pozdrawiam,
Artur SQ5BUO
No właśnie
Dzisiaj fantasmagorie w krótkofalarstwie bez sensu ale być może w przyszłości...
W jakimś temacie na forum przeczytałem historię Titanica. Było napisane, że w tamtych czasach radiooperator na statkach również uważany był za osobę nie przydatną na statku. A jednak przyszłość zweryfikowała taką ocenę.
Ja pewnie nie doczekam czasu wyeliminowania feedera ale może następne pokolenia...
Pozdrawiam!