Świete słowa Panie Dziejku.
Metodą organoleptyczną doszedłem do tego samego wniosku.
Otóż onen włącznik przedwzmacniacza zachowuje się w sposób wybitnie losowy, i to w/g własnego uznania.
Raz w pozycji wciśniętej wzmacnia, a raz osłabia sygnały.
Tak że początkowo zgłupiałem kiedy przedwzmacniacz jest "ON" a kiedy "OFF".
Na razie staram sie to "polubić" potem będę myslał o jakowymś uzdatnieniu.

To chyba onen przekaźnik, którego styki są zaznaczone w czerwonym kole.
Trza go będzie zlokalizować i popatrzeć co to za bydle.
Metodą organoleptyczną doszedłem do tego samego wniosku.
Otóż onen włącznik przedwzmacniacza zachowuje się w sposób wybitnie losowy, i to w/g własnego uznania.
Raz w pozycji wciśniętej wzmacnia, a raz osłabia sygnały.
Tak że początkowo zgłupiałem kiedy przedwzmacniacz jest "ON" a kiedy "OFF".
Na razie staram sie to "polubić" potem będę myslał o jakowymś uzdatnieniu.

To chyba onen przekaźnik, którego styki są zaznaczone w czerwonym kole.
Trza go będzie zlokalizować i popatrzeć co to za bydle.